sobota, 25 października 2014

Królewskie dzieci. Oneshot


Witam, to jest mój pierwszy Oneshot na tym blogu, napisany specjalnie po to by go tu umieścić. Mam nadzieje że się spodoba. Wasz chory pisarz ;)


Delikatne stuknięcia w drzwi obudziło blond włosom księżniczkę, która ubrana w białą, falbankową sukienkę wstała z ogromnego łoża o niebieskiej pościeli. Przeciągnęła się i położyła swoje niezwykle delikatne, blade stopy na drewnianej posadce jej pokoju. Ruszyła w kierunku drzwi by otworzyć z lekkim oporem je otworzyć.
- Dzień dobry wasza wysokość. - dziewczyna ujrzała pochylonego chłopca w jej wieku, którego znała już od bardzo dawna. Blondyn zdawał się zadowolony z tego, choć tak naprawdę jeszcze nie spojrzał na księżniczkę. Niebieskooka córka króla rzuciła się na szyje swojego gościa, powalając go na ziemie, uśmiechając się jak nigdy dotąd.
- Lucius! Wróciłeś! - wołała do niego, wtulając się w powalonego przez nią chłopca, który jednocześnie podpierał się i przytulał swoją siostrę.
- Tak. Wróciłem. Ojciec pozwolił mi tu zamieszkać. - Lucius i Gracia byli bliźniakami dwujajowymi, ale strasznie podobnych do siebie. Lecz niestety ich rodzina miała inne plany. Potrzebowali córkę, a nie syna, którego oddali do akademii wojskowej gdzie spędził ostatnie siedem lat. Teraz, gdy mają siedemnaście lat, znów się spotykają. Dla nich obojga było to coś, o czym śnili, co w końcu się ziściło.
- Gdzie byłeś? Co robiłeś? Co u ciebie? Boże mam tyle pytań!
- Spokojnie wasza wysokość, mamy dużo czasu.
- Tylko nie wasza wysokość, nienawidzę tego... - naburmuszyła się, siedząc na swoim bracie.
- Niech będzie Gracio.
- Tak lepiej braciszku.
Rodzeństwo już podniosło się z ziemi, kiedy to księżniczka zobaczyła naprawdę piękny, aksamitny, złoty kontusz, który miał skupiać uwagę na ubraniu, a nie chłopcu. Gracia chwyciła go za rękę i pociągnęła za sobą do jadalni, gdzie czekało już na nich śniadanie. Wielka jasno-zielona sala, na której znajdował się olbrzymi drewniany stół, który był zastawiany świeżo wypiekanymi bułkami i chlebem, serem, różnymi mięsami i owocami. Każdy kto widział to co tam było, skusiłby się chociaż na jeden kęs tego co tam było. Rodzeństwo usiadło obok siebie, na pięknie zdobionych, dębowych stołkach, na których znajdowały się błękitne poduszki.
- Co cię sprowadza tutaj? - zapytała zaciekawiona księżniczka, biorąc do rąk jeszcze ciepłą bułkę.
- Mówiłem ci, ojciec w końcu pozwolił mi zamieszkać z tobą, jako że jesteśmy rodzeństwem. Dlatego też zostałem przydzielony jako twój służący.
Dziewczyna aż puściła bułkę, która stuknęła o talerz, tylko po to, by ta mogła się roześmiać jak nigdy i wprawiając w zakłopotanie swojego brata.
- Nie będziesz moim służącym... - na chwile na jego twarzy pojawił się smutek. - jesteś przecież moim bratem, nie mogłabym cię wykorzystywać.
Lucius również się roześmiał, był naprawdę szczęśliwy z tego, że może od nowa budować relacje ze swoją siostrą... swoją niesamowicie piękną siostrą. Jej włosy lśniły w blasku słońca i innych źródeł światła. Jej blada cera komponowała się z jej zawsze czystymi i białymi sukniami. Jej niewinny uśmiech pobudzał serce chłopca, ale on wcześniej nie czuł takiego uczucia...
Minął cały dzień spędzony na rozmowach między królewskimi dziećmi. W ogrodzie wypełnionym fioletowymi kwiatami pokazywał jej swoją szable, którą dostał po siedmiu latach nauki w akademii. Teraz siedzieli w jej sypialni, na łóżku. Lucius układał siostrę do snu, w czerwonej pościeli, głaszcząc ją delikatnie po głowie.
- Czy to coś złego? - zapytała dziewczyna.
- Ale co? - odpowiedział pytaniem chłopak.
- To że jesteśmy rodzeństwem...
- Co masz na myśli?
- ... to że gdyby nie ja, zostałbyś księciem, a nie...
- Ciii... - przerwał jej kładąc palec na jej ustach. - Cieszę się że cie mam, i dlatego mogłem spokojnie przeżyć w tej akademii wojskowej. A teraz śpij. - Lucius wstał i skierował się w kierunku drzwi, kiedy to to księżniczka złapała go za żółtą koszule, którą miał właśnie na sobie, powodując tym jego zatrzymanie się.
- Mógłbyś nie wychodzić?
- Ale dlaczego?
- Boje się potworów...
- To naprawdę kiepskie kłamstwo. - uśmiechnął się do niej.
- Ale...
- Nie musisz nic mówić. - wrócił się na łóżko i znów usiadł na nim, ale tym razem jego siostra nie położyła się, ale usiadła obok.
- Byłeś mi bliską osobą... - zaczęła. - ... ale przez te siedem lat zmieniłeś się... i ja też. - powiedziała smutnym, wręcz płaczliwym tonem.
- To nie jest ważne. Liczy się tylko to, że teraz jesteśmy razem. - blondyn położył dziewczynę na czworaka znajdował się tuż nad nią. Splótł dłoń z siostrą, a drugą delikatnie położył na policzku księżniczki. - Widzisz, taki jestem ja, a ty jesteś niewinnym owocem kwiatu, którego zawsze chciałem skosztować. - zbliżył twarz bliżej. - Chciałem ci to powiedzieć już od dawna, ale nie mogłem. Nie wolno mi było cię spotykać, a nawet zbliżać. A teraz? Dotykam twojego policzka, tylko dla własnej zachcianki. Przeszkadza ci to?
- Mi? Nie bardzo, jeśli jesteś to ty. - odpowiedziała trochę zarumieniona.
- A gdybym posunął się dalej?
- Do pewnego momentu nie stawiała bym oporu.
- Rozumiem. - powiedział i pocałował swoją siostrę. Przez chwile niby nic nie zapowiadało że stanie się coś więcej, ale blondynka otworzyła szerzej usta, a Lucius tylko czekał na te okazje i wsunął tam swój język. Całowali się nie jak rodzeństwo, ale kochankowie. Dla nich to było coś magicznego, coś niezwykłego, coś co chcieli co chwile powtarzać. Całowali się tylko po to, by wtulić się w siebie, przykrytym czerwonym materiałem i zasnąć. Tak by dzieci króla były szczęśliwe, nie trzeba już było nic więcej robić.

3 komentarze:

  1. Bardzo fajnie piszesz :D
    Ciekawi mnie co będzie dalej :**
    Będę tu często wpadać :)
    Obserwuję i liczę na to samo <3

    http://ja-pamietnik-i-opowiadania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie historie *w* Więcej, więcej! XD Będę tu wpadać. No i zapraszam też do mnie http://welcome-to-the-world-ww.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie, fabuła trochę psychiczna, ale to nie znaczy że nie jest fajna ;) Masz kilka błędów stylistycznych w zdaniach, ale na pewno z czasem wszystko pójdzie lepiej :D http://fairytaledreamcloudeen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń